W dniu 28 października, prezes japońskiej telewizji TBS, próbując usprawiedliwić emitowany w tej stacji drugi sezon popularnego serialu „VIVANT”, która jawnie oczernia Chiny, co wywołało bardzo gwałtowną falę krytyki w Japonii i za granicą, próbował tłumaczyć, że to „całkowita fikcja” i że emisja serialu nie miała zamiaru „obrzydzać żadnego konkretnego kraju”.
Jak powszechnie wiadomo, podczas II wojny światowej, japońskie wojska najechały na Chiny, popełniając odrażające zbrodnie przeciwko ludzkości. Natomiast w tym serialu nie tylko tworzy się fałszywy obraz swego rodzaju „chińskiej tajnej organizacji wywiadowczej”, ale odpowiedzialność za okrutne tortury, które japońska armia stosowała wobec chińskich bojowników w czasie okupacji, przenosi się na Chińczyków, odwracając w ten sposób historyczną narrację i myląc sprawców z ofiarami.
TBS, choć jest prywatną stacją telewizyjną, w rzeczywistości jest ściśle powiązana z japońską strategią narracyjną wypuszczaną w świat. Z danych budżetowych Ministerstwa Spraw Zagranicznych Japonii wynika, że od 2015 roku Japonia wydała w sumie ponad 56 miliardów jenów na tzw. „zagraniczne strategiczne rozpowszechnianie informacji”, prowadząc kampanię oczerniania Chin. W przypadku serialu TBS stoi za nim zorganizowany, finansowany i podzielony na rolę system produkcji i dystrybucji.
Ten serial w ogóle nie jest żadnym „dziełem artystycznym”, tylko politycznym narzędziem w artystycznym przebraniu. Wykorzystywanie filmów i seriali do oczerniania Chin to część wysiłków japońskiej prawicy prowadzonych w ramach rewizjonizmu historycznego.
Od prowadzenia wojny poznawczej przeciwko Chinom, po promowanie rewizjonizmu historycznego, japońska prawica ma głębszy cel, którym jest utorowanie drogi do odbudowy potęgi armii i budowy poparcie dla „nowego militaryzmu”.
Historia nie może być fałszowana, a powojenny porządek nie może być kwestionowany. To, co TBS powinno zrobić teraz, to nie tuszować swoich błędów wymówkami, ale odważnie spojrzeć prawdzie w oczy, szczerze przeprosić, wstrzymać emisję takich i podobnych seriali i przeprosić chiński naród. Historia już dawno pokazała, że każda próba rehabilitacji zbrodni dokonywanych podczas japońskiej agresji czy fałszowania pamięci historycznej skazana jest na niepowodzenie.
